Tradycje i przywiązanie do regionu
Z pewnością warto poświęcić choć kilka słów, aby przeanalizować prawdziwość pojawiających się plotek, że Śląsk i jego mieszkańcy nie do końca czują się Polakami. Takie opinie są krzywdzące dla nich samych, gdyż po prostu mijają się całkowicie z rzeczywistością i ze stanem faktycznym. Wypada poznać całą historię tego regionu zanim wyda się jakiś pochopny wyrok w stosunku do mieszkańców Śląska. Zobaczy się wtedy, że tam od zawsze ludzie byli przywiązani do swojej małej ojczyzny, ale też jednocześnie z dumą twierdzili, że mają obywatelsko polskie i nic tego nie zmieni. Śląsk zawsze słynął z różnych oryginalnych potraw i przysmaków, które znane były nawet poza granicami kraju. To naprawdę doskonała metoda na promocję regionu i bardzo dobrze, że większość osób zdaje sobie z tego sprawę. Należy też powiedzieć, że w przeszłości na tych terenach odbywały się działania wojenne, a także miały miejsce powstania. W podręcznikach historii jest o tym szczegółowo mowa. Tutaj można jedynie wspomnieć, że podczas walk miejscowi obywatele nie raz dawali przykład niewiarygodnej odwagi i poświęcenia. Obrona swoich terytoriów i zachowanie niepodległości zawsze były przecież priorytetem, o który należało z całą siłą się troszczyć. Doświadczenia jakie zyskali Ślązacy poprzez tego typu wydarzenia skutkowały w latach późniejszych. Z pokolenia na pokolenie przekazywana była niczym nieskrępowana miłość do regionu. Właśnie tacy są tamtejsi obywatele. Są oni dumni z tego, że mieszkają na Śląsku i za nic w świecie nie rozważą możliwości przeprowadzki.
Po prostu tak im wpajano od najmłodszych lat i obecna postawa to skutek wcześniejszych wydarzeń. W każdym razie powiedzieć wypada, że wielkie przywiązanie mieszkańców Śląska do swoich terenów to rzecz godna najwyższych pochwał i wyrażenia słów ogromnego szacunku. Można jedynie mieć nadzieję, że zostanie to zauważone i zastosowane w innych regionach kraju, gdyż na pewno byłoby to wskazane. Przykład dawany przez mieszkańców Śląska jest naprawdę bardzo pozytywny.
Wielka woda na Śląsku
Po obfitej w opady śniegu zimie 2009/2010 należało się spodziewać ogromnych odwilży, jednak nikt nie spodziewał się, że przyjmą one takie rozmiary, że wywołają powódź w niemal całej Polsce. Zniszczone wały przeciwpowodziowe nie stanowiły żadnego oporu przeciw podnoszącym się rzekom. Wylała Odra, Warta, Wisła, niektóre miasta były częściowo sparaliżowane, jak np. Poznań, czy Sandomierz. Całkowicie pochłonięte przez żywioł zostały małe wsie. Na Śląsku pod naporem wody zerwał się most, w całej Polsce ulice były nieprzejezdne. Niewątpliwie była to największa klęska żywiołowa w Polsce w ostatnich czasach. Dziesiątki, czy nawet setki ludzi zostały bez dachu nad głową, lub z domem zniszczonym przez wilgoć. Grzyb na ścianach, odpadające tynki ze ścian, zmasakrowane meble – ten widok był na porządku dziennym. W głowach ludzi mnożyły się pytania. Dlaczego ludziom pozwalano budować na terenach zagrożonych powodzią? Dlaczego woda tak łatwo wylewała z rzek i wdzierała się na ulice miast i do domów? To tylko dwa przykładowe z dziesiątek pytań.
Wtedy też roiło się w podtopionych miejscowościach od polityków. Obarczali oni winą swych poprzedników czy przeciwników, obiecywali pomoc, zabezpieczenie przeciw takim wydarzeniom w przyszłości. Do tej pory jednak wały przeciwpowodziowe w większości są w takim stanie w jakim były, a gdy media przestały się interesować tą sprawą, przestali także politycy. Gdyby tej wiosny powtórzył się scenariusz z ubiegłego roku, niewątpliwie rozmiary powodzi byłyby takie same, lub nawet większe niż ostatnio. Wprawdzie w tym roku zima była znacznie mniej śnieżna, i prawdopodobieństwo powtórki jest małe, mimo wszystko ktoś powinien się tym zainteresować ponownie.
Sytuacja związana z tą powodzią pokazuje niestety, że nawet powiedzenie „mądry Polak po szkodzie” nie jest na miejscu. Ponieważ Polacy nie nauczyli się niczego podczas zeszłorocznej powodzi. Pokazuje też niestety, że gdyby nie środki masowego przekazu, politycy prawdopodobnie nawet nie opuszczaliby Warszawy, bo jaki jest sens robić coś, gdy nikt nie patrzy, gdy telewizja nie transmituje tego na żywo? Gdy nie ma poklasku, gdy słupki wyborcze nie pną się w górę? Taka jest niestety smutna rzeczywistość, a wszyscy obudzą się, gdy znów będzie za późno… Węgiel kamienny jest jednym z najpopularniejszych paliw nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Mimo, iż jest nieodnawialnym, a co za tym idzie, nieekologicznym źródłem energii, wciąż odgrywa dość znaczącą, choć stale malejącą rolę w światowej produkcji energii.
Śląsk jako region turystyczny na tle innych miast i regionów
Duża część Polaków sądzi, że aby ciekawie spędzić wakacje należy wyjechać, do Włoch, czy do Francji, by obejrzeć Koloseum, czy Wieżę Eiffla. Oczywiście są to ciekawe kierunki turystyczne, jednak też dość drogie. Aby dobrze się bawić w czasie wolnym wcale jednak nie trzeba wyjechać z Polski.
W Polsce jest jest świetnie zachowanych zabytków historycznych. Jeśli ktoś lubi aktywnie spędzać czas na wakacjach czy w czasie urlopu, może świetnie się tu bawić. Nie trzeba nawet opuszczać województwa, w którym się mieszka, gdyż każdy region ma coś do zaoferowania. W każdej części Polski można zwiedzić jakiś zamek, bądź ruiny zamku. Jednak jeśli komuś to nie wystarcza, może wyruszyć np. do Krakowa, gdzie znajdują się Sukiennice, Wawel, Kościół Mariacki i wiele innych. Pod względem zabytków Kraków i okolice jest chyba najciekawszym kierunkiem podróży. Ale nie tylko tam można zwiedzić coś ciekawego. Również w Poznaniu można zwiedzić Stary Rynek, Ratusz, stare budynki szkół, lub, gdy kogoś ciekawią historie z II wojny światowej może również zobaczyć Fort VII w Poznaniu, lub obóz w Żabikowie. Województwo śląskie i dolnośląskie nie są jednak gorsze. Będąc tam także możemy zobaczyć Ratusz we Wrocławiu, Panoramę Racławicką. To pokazuje, że w każdym rejonie Polski ludzie ciekawi, interesujący się historią, znajdą dla siebie rozrywkę.
Również dla ludzi praktykujących sportowy tryb życia są w Polsce miejsca. Wcale nie trzeba jechać w Alpy. Polskie Karpaty i Sudety z całą pewnością pozwolą się wyszaleć na nartach i snowboardzie. Również dla tych spokojniejszych lubiących długie wędrówki są w polskich górach propozycje. Można zdobywać szczyty, lub udać się jedną ze ścieżek turystycznych np. nad Morskie Oko w Tatrach.
Jeśli ktoś natomiast woli dobrze zjeść, czy wylegiwać się godzinami na plaży, czasami tylko zanurzając się w wodzie wcale nie musi wyjeżdżać do ciepłej Tunezji, czy Egiptu. Oczywiście tamtejsze wody są cieplejsze, ale chyba o to wchodzi w letnich kąpielach, by się schłodzić. Dla takich ludzi są dwie możliwości, mogą jechać nad Morze Bałtyckie, lub wybrać się do Krainy Tysiąca Jezior – czyli na Mazury.
Okazuje się, że w wakacje można doskonale wypocząć nie tylko wydając masę pieniędzy i wyjeżdżając czy wylatując daleko, ale też tu, w Polsce, za małe pieniądze i z tym samym, a czasem nawet lepszym efektem.